Zadzwoń teraz:
Ogólne

Wpływ epidemii na dzieci – najmłodsi źle znoszą izolację

Ogłoszenie epidemii spowodowało poważne problemy gospodarcze, które odbiły się niemal na wszystkich dziedzinach życia. Problemy tak bardzo zaabsorbowały dorosłych, że na drugi plan zeszła sytuacja najmłodszych. Tymczasem wpływ epidemii na dzieci jest ogromny.

Dlaczego wpływ epidemii na dzieci został zmarginalizowany?

Wprowadzenie wielu obostrzeń, problemy ekonomiczne i wyzwania postawione przed dorosłymi spowodowały, że często nie poświęcali oni wystarczająco dużo czasu najmłodszym. Sytuacji nie ułatwił fakt, że zamknięto szkoły i przedszkola i rozpoczęło się nauczanie zdalne. Dla większości rodziców był to ogromny problem organizacyjny. Ci rodzice, którzy wciąż pracowali normalnie – musieli zorganizować opiekę dla swoich dzieci. Niestety nie można liczyć na to, że babcia czy opiekunka zajmie się nauczaniem dziecka w domu. Pojawił się więc kłopot z wypełnianiem obowiązków szkolnych, które w wielu przypadkach zostały przeniesione na godziny popołudniowe. Ci rodzice z kolei, którzy zaczęli pracę zdalną, nie mogli pogodzić obowiązków służbowych z opieką i nauczaniem dzieci. Pojawiły się także problemy technologiczne – nie w każdym domu jest wystarczająca ilość komputerów, aby jednocześnie Zapanował więc chaos, który przysłonił realne potrzeby najmłodszych, którzy przecież na długie miesiące zostali wybici ze swojego rytmu dnia.

Jaki jest wpływ epidemii na dzieci?

Nic dziwnego, że w natłoku problemów rodzice często nie mają czasu zająć się sytuacją, w jakiej znalazło się dziecko. Epidemia dotknęła wszystkich i także rodzice poradzili sobie z nową sytuacją różnie. W pierwszej kolejności trzeba się było zająć zabezpieczeniem bytu rodziny, ale teraz, kiedy sytuacja powoli się stabilizuje – przyszedł czas także na inne problemy. Zamknięcie szkół to przede wszystkim problem rodziców, ale nie ulega wątpliwości, że to waśnie psychika dzieci ucierpiała najbardziej – są one przecież znacznie mniej odporne i wielu przypadkach zupełnie nie rozumieją, co się właściwie dzieje.

Obowiązek noszenia maseczek

Już sam fakt, że zaczęto nosić maseczki ochronne, dla wielu dzieci okazał się dużym problemem. Najmłodsze dzieci były często przerażone widząc dorosłych w maskach. Przypominamy, że osoby poniżej czwartego roku życia są zwolnione z tego obowiązku – ale nie znaczy to, że sytuacja jest dla nich zrozumiała. Niewiele łatwiejsze okazało się tłumaczenie starszym dzieciom, że także muszą stosować środki ochrony osobistej. Większość dzieci łatwo przystosowała się do obowiązku, dla wielu był to jednak niezrozumiały, duży problem. 

Brak zajęć w szkole

Dzieci musiały przywyknąć także do zmiany rytmu dobowego. Do tej pory wstawały bardzo wcześnie – te najmłodsze rodzice odwozili lub odprowadzali do szkoły czy przedszkola przed rozpoczęciem pracy. Teraz to się zmieniło i nauczanie domowe w wielu przypadkach przeniesione zostaje na godziny popołudniowe. Dzieci więc później wstają i później chodzą spać – do czego nie przywykły. W innych godzinach także wymaga się od 

nich skupienia na nauce. 

Przeczytaj także: Ubezpieczenie szkolne w czasie epidemii

Brak kontaktu z rówieśnikami

Problemem okazał się także wielotygodniowy brak kontaktu z rówieśnikami. Dzieci mają bardzo dużo energii, którą normalnie pożytkują na zabawę na świeżym powietrzu – tymczasem przez wiele dni pozostawały zamknięte w mieszkaniach czy domach, mija też kolejny miesiąc, podczas którego nie mogą spędzać czasu w tradycyjny sposób. Izolacja bardzo źle wpłynęła na dorosłych – ale dzieci odczuły ją jeszcze mocniej.

Przeczytaj także: Zdrowie psychiczne podczas epidemii

Dzieci także odczuwają lęk

Trzeba także pamiętać, że powszechny dostęp do mediów (telewizja, internet, czasopisma) znacznie ułatwia najmłodszym dostęp do informacji na temat koronawirusa. Dzieci także śledzą najnowsze doniesienia i niewiele z nich rozumiejąc – często bardzo się boją, o czym nie zawsze mówią. Warto więc zrobić wszystko, aby odwrócić ich uwagę od tego tematu. W przeciwnym wypadku mogą się zdarzyć zaburzenia snu, apetytu czy nawet zachowania agresywne. Nie są od nich wolni także dorośli – w czasie epidemii zgłaszanych jest więcej niż dotąd przypadków przemocy domowej. Być może ma na to wpływ długotrwałe przebywanie z tymi samymi osobami i frustracja, jaką wywołują skutki epidemii.

Przeczytaj także: Ubezpieczenie dla dziecka – nowe rozwiązania w czasie epidemii

ubezpieczenie dla dziecka
The following two tabs change content below.
Karolina Burzyńska

Karolina Burzyńska

Od 2017 roku redaktor Przewodnika Ubezpieczeniowego. Związana z branżą ubezpieczeniową od kilku lat. Dzięki zamiłowaniu do dziennikarstwa internetowego Poradnik tworzony przez specjalistów nabiera kształtu przyjaznego odbiorcom.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter!

Zawarte są w nim informacje odnośnie proponowanych polis, które obecnie są najbardziej aktualnymi newsami na polskim rynku ubezpieczeniowym.

Nie znalazłeś dla siebie odpowiedniego ubezpieczenia?

Pozwól nam na indywidualny dobór polisy do Twoich potrzeb. Pomogą Ci nasi eksperci!